Re: Waadza ma swoje wlasne problemy.

Ja miałem ciekawsze zdarzenie…:

Skręcam na skrzyżowaniu a tu nagle z przeciwka jedzie wprost na mnie auto z włączonym kogutem na sygnale…instynktowne odbicie w bok uratowało sytuację bo inaczej byłaby ładna czołówka 😉

Skubańce jechały co prawda na sygnale ale pod prąd na czerwonym … czasem refleks się przydaje 🙂

pozdr.