najdziwniejsze jest to,

że znalazł kupca. Po co komu ludzkie jądro? Żeby do gara włożyć, to jedno będzie za mało. Óoże kupiec wypożyczył preparat anatomiczny, zgubił go lub zniszczył i teraz desperacko próbuje odtworzyć?



Proletariusze wszystkich krajów, walcie się.